Zespół

magdalena_litynska

Właścicielka

Magdalena Lityńska

Całe swoje życie spędziłam w towarzystwie psów, najpierw  w domu rodzinnym, potem  w dorosłym życiu. Większość z nich to były mieszańce z wielkim sercem. Teraz w moim domu mieszka Pies Wyzwanie, czyli Rhodesian Rridgeback. Rodowodowo Speed w domu Steep:)…

Całe swoje życie spędziłam w towarzystwie psów, najpierw  w domu rodzinnym, potem  w dorosłym życiu. Większość z nich to były mieszańce z wielkim sercem.

Teraz w moim domu mieszka Pies Wyzwanie, czyli Rhodesian Rridgeback. Rodowodowo Speed w domu Steep:).  Rhodesian to było marzenie mojego syna. Przewrócił nasze życie do góry nogami, zrozumiałam jak trudno jest czasem ułożyć psa.

Poznałam i wciąż poznaje sztukę wystawiania psów – handling. Speed, w ciągu zaledwie jednego roku zdobył zwycięstwa na championa Polski 5 x cacib  2 BoB 2x bos.

Większość weekendów spędzamy na wystawach, a wolne chwile na szaleńczych zabawach i treningach .

Uwielbiam chwile w których pies okazuje ogromną radość z powodu pochwały za prawidłowo wykonane zadanie.

Jest szczęśliwy, gdy tylko zobaczy że biorę torbę na trening. Biegnie do drzwi i radośnie macha ogonem, robi „siad” i czeka aż mu przypnę smycz i wyjdziemy .

Oddanie dla człowieka  i poświęcenie bez granic :))

Dog Academy to mój twór, to centrum które ma zapewnić wszystkim właścicielom i ich czworonożnym przyjaciołom miejsce w którym będą mogli wygodnie, bezpiecznie trenować przez cały rok, oraz przyjemnie spędzać wolny czas.

Jestem tą szaloną marzycielką, która postanowiła dla wszystkich psów w okolicy stworzyć takie warunki, w jakich sama chciała bym trenować z moim rhodesianem

czytaj więcej
patrycja_mazur_szkodzinska

Moje doświadczenie kynologiczne…  psy są ważną i nie odłączną częścią mojego życia. Pierwszy pies pojawił się w moim domu gdy miałam 5 lat. Razem z rodzicami jeździliśmy na wystawy, gdzie od 1996 roku rozpoczeła się moja przygoda z konkursem…

Moje doświadczenie kynologiczne… 
psy są ważną i nie odłączną częścią mojego życia. Pierwszy pies pojawił się w moim domu gdy miałam 5 lat. Razem z rodzicami jeździliśmy na wystawy, gdzie od 1996 roku rozpoczeła się moja przygoda z konkursem „Młody Prezenter” inaczej „Junior Handling”. Przygoda z MP. zakończyła się gdy skończyłam 18 lat (górna granica wiekowa dla tego konkursu). Był to wspaniały okres, kiedy co weekend przebywałam z psami. Rodzice w 1993 roku założyli hodowlę o przydomku „VENTORA”, która już jako nastolatka przejęłam. Już wtedy planowałam wystawy, krycia, odbierałam porody, pracowałam i żyłam z psami na codzień.

W swojej pracy z psami lubię…

W pracy z psami lubię ich radość po wykonaniu konkretnego polecenia, to że zawsze nas kochają, bezwarunkowo. Uwielbiam pracować z psami otwartymi na ludzi, lubię takie, które  trzeba lekko wyciszyć, bo są tak radosne i gotowe na pracę. Jednak przez lata doświadczeń i pracy z różnymi charakterami nauczyłam się jak pracować także z psami nieśmiałymi. W efekcie wchodzą na ring radosne i zadowolone, a nie z podkulonym ogonem. Doskonałym przykładem jest „moja” chihuahua. Teraz uwielbia wystawy i wyleczyła się z kompleksów.

Moja ulubiona rasa…

Moją ulubioną rasą jest oczywiście owczarek szetlandzki, których jestem hodowcą, w moim sercu są również pudle.

W pracy najczęściej używam następujących zwrotów… 

Pracuje z psami przede wszystkim intonacją głosu, a najczęściej powtarzane słowo to Super pies, dobry 🙂

W Dog Academy będę prowadziła…

Junior Handling,

Handling

Psie przedszkole

Trening mini ras

czytaj więcej
IMG_8725-11

Moje doświadczenie kynologiczne…  Od najmłodszych lat moje życie podporządkowane jest zwierzętom. Zajmowałam się nie tylko szkoleniem psów, ale także byłam wolontariuszem w schronisku, opiekowałam się psami przeznaczonymi do adopcji i przygotowywałam je do życia w nowym domu. Aktualnie realizuję…

Moje doświadczenie kynologiczne… 

Od najmłodszych lat moje życie podporządkowane jest zwierzętom. Zajmowałam się nie tylko szkoleniem psów, ale także byłam wolontariuszem w schronisku, opiekowałam się psami przeznaczonymi do adopcji i przygotowywałam je do życia w nowym domu. Aktualnie realizuję moje największe marzenie – studiuję medycynę weterynaryjną i staram się nieustannie poszerzać swoją wiedzę biorąc udział w konferencjach i warsztatach.

Zaczęło się od posłuszeństwa z kundelkiem Tosią, potem dołączyłam do klubu agility i wpadłam po uszy. Kocham biegać po torze, gdzie tworzymy z psem nierozerwalny zespół, ścigamy się do każdej następnej przeszkody. Pierwszy raz wystartowałam na zawodach w 2008 roku z yoreczkiem Aidusiem i od tego czasu biegałam już na niezliczonej ilości imprez nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Najwięcej sukcesów osiągnęłam z sheltie Tess – zdobyłyśmy tytuł Championa Agility, reprezentowałyśmy Polskę na European Open oraz Mistrzostwach Świata Agility zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Tesia pojawiała się w pierwszej 20, a nawet 10 najlepszych psów na świecie (8. miejsce w Jumpingu Team na MŚA w Libercu, 12. miejsce w Jumpingu i 14. miejsce w Finale na EO w Taszar, 19. miejsce w Agility Ind na MŚA w Luksemburgu, 6. miejsce drużynowo w Luksemburgu).

Staram się doskonalić technikę prowadzenia psa po torze, dbać o linie psa i przewodnika, timing i dobre podstawy. Zależy mi na tym, by rozwijać swoje umiejętności, więc uczęszczamy na wiele seminariów z utytułowanymi zawodnikami.

W swojej pracy z psami lubię…

Obserwować więź właściciela i pupila, jak z każdym kolejnym zadaniem pojawia się nić porozumienia. To największa przyjemność patrzeć, jak pies stara się zadowolić przewodnika i obserwuje każdy jego ruch, a właściciel jest dumny z osiągnięć i postępów swojego pupila.

Uwielbiam pracować z psami, cenię ich indywidualność i każdy jest dla mnie nauczycielem.

W psach kocham … 

Dzięki psom kocham poranki! Codziennie rano czekają aż się obudzę i spoglądają pytająco „Witaj, piękny mamy dzień, co dziś robimy?” Nie bez powodu nazywane są najlepszym przyjacielem człowieka. Z moimi psami żyję, podróżuję, zwiedzam, pracuję, biegam, spaceruję, bawię się, a także startuję na zawodach, które dostarczają mi gigantycznej dawki pozytywnej energii.

W pracy najczęściej używam następujących zwrotów… 

„Super”, „ślicznie”, „ale byłaś mądra!” Cieszę się z każdego małego sukcesu kursantów równie mocno, jak z postępów moich własnych piesków.

czytaj więcej
IMG_14561

Moje doświadczenie kynologiczne… psy są obecne w moim życiu odkąd pamiętam, a nawet dłużej;). Kiedy miałam parę miesięcy, pilnowały mnie w wózku na spacerach pinczery moich dziadków. Kiedy skończyłam 4 lata, pojawił się w naszym domu piękny szpic wilczy,…

Moje doświadczenie kynologiczne…

psy są obecne w moim życiu odkąd pamiętam, a nawet dłużej;). Kiedy miałam parę miesięcy, pilnowały mnie w wózku na spacerach pinczery moich dziadków. Kiedy skończyłam 4 lata, pojawił się w naszym domu piękny szpic wilczy, który był moim i mojego brata kompanem zabaw, a także najwierniejszym słuchaczem i stróżem.

Niestety jak większość raz pierwotnych nie był to łatwy w „obsłudze” pies; w latach 90 trudno było znaleźć szkoleniowca, który podjąłby się pracy z takim psem (niestety krążyła wśród szkoleniowców błędna teoria, że ras pierwotnych się nie szkoli i trzeba zaakceptować ich trudne zachowanie).
Jako nastolatka, zaczęłam się głębiej interesować psami, ich problemami i szkoleniem. Dotarcie do informacji, obserwacja innych psów oraz trenerów pozwoliła mi dostrzec, jakie błędy popełniliśmy podczas wychowania naszego szpica i jakich nie chcę popełnić przy kolejnym psie. W 2006 roku doczekałam się swoich pierwszych sportowych psów-beaucerona Beida i border collie Szafira. Dzięki temu, że są tak różne zarówno pod względem gabarytów jak i charakteru mogłam się sporo od nich nauczyć! SĄ moimi cudownymi nauczycielami znoszącymi z pokorom moje błędy i pozwalającymi się wciąż rozwijać i pogłębiać wiedzę. Gdyby nie doświadczenie zdobyte dzięki nim, nie było by dziś ze mną kolejnego border collie-Whipa, którego poznacie Państwo w Dog Academy:)

W swojej pracy z psami lubię…

różnorodność charakterów! Uwielbiam poznawać nowe psy, obserwować ich reakcje na nowe sytuacje, rzeczy, ludzi czy inne psy. A przede wszystkim bardzo lubię ich zaangażowanie w pracę i olbrzymią chęć zadowolenia człowieka.

Moja ulubiona rasa…

Patrząc na to, że mieszkają ze mną 3 bordery i beauceron  to odpowiedź powinna być prosta i sama się nasuwać;) ale niestety tak łatwo nie jest i mam kilka ras, które cenie ze względu na charakter jak i wygląd fizyczny:)

Moje osiągnięcia z Szafirem:

III miejsce starters dog w Dog Chow Disc Cup w 2008 roku

II miejsce w agility „0” large w kwalifikacjach do MŚA i MŚAOB w 2011 roku

I miejsce w agility „0” large w kwalifikacjach do MŚA i MŚAOB w 2011 roku

I miejsce w agility jumping „0” large w kwalifikacjach do MŚA i MŚAOB w 2011 roku

II miejsce w agility jumping „0” large w kwalifikacjach do MŚA i MŚAOB w 2011 roku

III miejsce w agility jumping „0” large w kwalifikacjach do MŚA i MŚAOB w 2011 roku

Moje osiągnięcia z Whipem:

Zawody obedience kl.0 ocena doskonała

Zawody obedience kl.1 ocena doskonała lokata IX/XIV Więckowice 2013 rok

W chwili obecnej startujemy w kl.2

czytaj więcej